"Ocean uczuć", tom 1 - recenzje czytelników

Na naszych półkach znajdziemy zazwyczaj jedną lub kilka książek, które przenoszą nas w świat emocji, wzruszeń i łez, poruszając najczulsze struny naszego czytelniczego serca.

Dla mnie taką pozycją od dzisiaj będzie powieść autorstwa Marioli Sternahl pod tytułem „Ocean uczuć”.

Ta przeciętna, zwykła otoczka kryje w sobie najprawdziwszy skarb – literackie dzieło na miarę naszych czasów. Właśnie takich debiutów potrzebujemy. Debiutów, po których nazwisko autora czy autorki wyryje się w naszej pamięci na bardzo, bardzo długo, a opowiedziana przez nich historia zagrzeje sobie stałe miejsce w naszych sercach.

Przeczytaj całą recenzję! KLIK!

Książka porusza najtkliwsze struny, grając na najgłębszych uczuciach i wrzynając się pod skórę. Gratuluję, to bardzo udany debiut i czekam na więcej!!!

Autor: Małgorzata Kaczyńska

Głęboka i refleksyjna, wzruszająca i oburzająca, pełna miłości i krzywdy, skarbnica miarodajnych życiowych mądrości. Jestem przekonana, że Ocean uczuć to najznakomitsza premiera wakacji. Gwarantuję, że będziecie się delektować każdą spędzoną chwilą z tą lekturą, one nigdy nie pójdą w zapomnienie…

Autor: Ambros

 „Ocena uczuć” to książka mówiąca o sprawach trudnych, wzruszająca, ale napisana bardzo przystępnym językiem. Polecam lekturę.

Autor: Juswita

Książka zawiera ogromny ładunek emocjonalny. Sądzę, że lepiej, pełniej odbiorą ją dojrzali czytelnicy, z pewnym zasobem życiowych doświadczeń. Nie odnajdziemy tu bowiem dynamicznego tempa akcji czy jej zaskakujących zwrotów. Fabuła toczy się wolno, a przed naszymi oczami przewijają się kolejne klatki filmu z życia bohaterki. Jej losy zadziwiają, wzruszają, skłaniają do myślenia, bo i autorka nie szczędzi nam solidnej porcji życiowej filozofii.

Autor: Bookiecik Wrażeń 

Losy Anny to także bardzo trafna analiza postaw ludzkich, ich przywar,
słabości, motywacji, charakterów. Namalowane wszystko piękną
polszczyzną. Wzrusza, pozostawia nas w zadumie nad tym, co tak naprawdę
jest ważne. Mariola Sternahl, z całego serca dziękuję za tę piękną
podróż literacką i możliwość lektury.

Autor: Ewa Kiszkowiak

Autorka w ciekawy sposób pokazuje, że pomimo zła jakie nam towarzyszy, możemy znaleźć szczęście i miłość. Możemy kochać i być kochanym. Możemy założyć szczęśliwą rodzinę i otoczyć ją całym uczuciem jakie w sobie mamy. Możemy kochać i wybaczać, żyć dalej lepiej i nie oglądać się wstecz. Że wszystko co nas spotyka ma w tym jakiś cel i kształtuje naszą osobowość. Sprawia, że jesteśmy silniejsi i chcemy być lepsi.

Autor: Blogerka Anka

Przyznaję, początkowo miałam ochotę odłożyć, powieść na bok, jednak ze strony na stronę gdy Anna (główna bohaterka) opowiada o swoim życiu, dałam się wciągnąć i naprawdę nie żałuję, że poznaję powoli jej historii. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom,i nie mogę wprost uwierzyć, że to debiut.

Czy polecam?
Polecam serdecznie. Niezwykle poruszająca, zmuszająca do refleksji, przesiąknięta skrajnymi emocjami, powieść o poszukiwaniu własnego szczęścia i miejsca na świecie.

Polecam…

Autor: Ewelina Górowska

Smutna, trudna, gorzka, przejmująca powieść. O braku miłości, traumatycznym dzieciństwie, porzuceniu. Najbardziej boli to, że ci, co powinni bezgranicznie i bezwarunkowo kochać, gotują swoim bliskim piekło na ziemi. Opowiedziana historia daje do myślenia, zmusza do głębokiej refleksji. Wzbudza cały szereg ogromnych emocji, niekoniecznie tych pozytywnych. Znajdziemy w niej wiele życiowych mądrości. Czekam na kolejną część. Polecam 🙂

Autor: Tatiasza

(http://tatiaszaaleksiej.pl/?p=3179)

Wygrać batalię, pokonać przeciwnika, by ufniej spojrzeć w przyszłość. „Ocean uczuć” był taka bombą pełną różnych emocji. Totalnie wyczerpującą przygodą. Przejmująca i smutna. Wciąga niczym ruchome piaski. Jeśli lubicie takie historie, to śmiało – czytajcie.

Polecam.

Autor: Złotowłosa i książki Agnieszki 

„Sonderführer w Warszawie” - recenzje czytelników

Na rynku niemieckim powieść „Sonderführer w Warszawie”Dietmara Martina Apel ukazała się w 2015 roku, w trzech częściach. W Polsce @wyd_bellona wydało ją w 2018, w jednym tomie. Z punktu widzenia czytelnika to był błąd. Opasłe tomisko (ponad 1000 stron) o wadze powyżej 2 kg nie nadaje się do czytania w podróży, ani w łóżku. Trudno utrzymać je w dłoniach. Rozumiem jednak ten zabieg wydawniczy. Pewnie się obawiano, że po przeczytaniu 1 tomu, mało kto będzie chciał sięgnąć po kolejne. Ta wielowątkowa powieść historyczna, w moim odczuciu raczej psychologiczna, opowiada historię niemieckich naukowców pracujących nad bronią biologiczną, w czasie II wojny światowej. Teoretycznie rzecz dzieje się w Warszawie, o czym ma świadczyć Hotel Bristol, Pałac Brühla i Getto Warszawskie. Część III – pod tytułem „Powstanie” teoretycznie dotyczy powstania warszawskiego ale trudno się tego domyślić z kilku zaledwie zdań poświęconych temu tematowi. Autor pasjonat historii wojskowości i militariów, skupia się bowiem na strukturze organizacyjnej niemieckiej armii i partii Adolfa Hitlera. Od tych wszystkich Sonderführerów, Oberführerów, Gruppenführerów, salutowania i stukania obcasami, aż kręci się w głowie. Przebrnęłam jednak przez te 1000 stron. Powodowała mną ciekawość jak inaczej opisana jest wojna widziana z drugiej strony a także próba ukazania postaw, przedstawicieli różnych grup społecznych, wobec faszyzmu i nazizmu. Niemal cała uwaga autora skupia się na przeżyciach, doznaniach i przemyśleniach głównych bohaterów. Dla polskiego czytelnika to jednak ciężka próba, tym bardziej, iż odniosłam wrażenie, że autor starał się usprawiedliwić nieco „prostych” żołnierzy Wehrmachtu. Nie wszystko w tej książce jest jednak złe. Dobre jest tłumaczenie @mariolasternahl_mst i przypisy, dzięki którym niezorientowany w historii III Rzeszy czytelnik, jest w stanie rozwikłać tę opowieść.

ZALA_21 (https://www.instagram.com/zala_21/)







„…Na wojnie nie ma zwycięzców! … tak naprawdę na wojnie są tylko pokonani”. – Dietmar Martin Apel Od momentu, kiedy rodził się narodowy socjalizm w Niemczech i komunizm w Rosji minęło wiele lat. Idee nazizmu były od początku zbrodnicze, ideał komunizmu zdradziła praktyka radziecka pod Stalinem, która ZSRR zamieniła w formę wschodniego faszyzmu. W konsekwencji Europa XX wieku ucierpiała z powodu dwóch systemów totalitarnych, których praktyki były podobne – pogarda dla życia ludzkiego, kult przemocy i ekspansja terytorialna. W przypadku Niemiec hitlerowskich ideologia nazistowska zaowocowała wybuchem II wojny światowej i poniosła za sobą zbrodnie przeciw ludzkości, ludobójstwo na szeroka skalę, w tym Holokaust. Świat podniósł się ze zgliszczy II wojny światowej, ale ludzkie dążenia do wzajemnego unicestwiania się, pomimo licznych działań na rzecz pokoju nie zakończyły się w maju 1945 roku wraz z kapitulacją Niemiec i stanowią nadal zagrożeniem dla ludzkości. W tym kontekście powieść niemieckiego pisarza Dietmara Martina Apel „Sonderführer w Warszawie”, w przekładzie Marioli Sternahl, wydana przez Bellona Warszawa, nie traci na aktualności i stanowi interesujący materiał, zarówno poznawczy, jak i literacki. Główny wątek powieści wsparty jest na pracach Grupy Badawczej „C”, oddelegowanej do Warszawy przez Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy, w ramach Generalnego Planu Wschodniego (GWP). Poglądy rasowe determinowały politykę okupacyjną III Rzeszy, która doprowadziła do Holokaustu, a poprzez podbój innych narodów na wschodzie planowano okupowane państwa traktować w fazie początkowej, jako źródło surowców, a zamieszkałą tam ludność wykorzystywać do niewolniczej pracy, ( antyslawizm), 

w fazie końcowej przewidziana była eksterminacja całych grup społecznych, rasy podludzi. Ostatecznie na podbitych terenach miała powstać Wielkogermańska Rzesza, będąca spełnieniem wymyślonego przez Freidricha Ratzela pojęcia „Lebnsraum” – przestrzeń życiowa, którą to myśl, z całym złowieszczym potencjałem uznał za swoją Adolf Hitler. Na bazie wątku laboratorium badawczego „C” autor przedstawia obraz społeczeństwa niemieckiego, żyjącego w okowach terroru, pod grożbą surowych kar wobec totalitarnej władzy Hitlera. Ze szczególnym dramatyzmem przedstawia obraz Getta Warszawskiego, największej, zamkniętej dzielnicy żydowską w okupowanej Europie, obozy zagłady, powstanie w Getcie Warszawskim oraz Powstanie Warszawskie. Nie pomija też walk na froncie wschodnim i ostatecznego upadku Niemiec ,wraz z wszystkimi jego konsekwencjami. Autor nie ubolewa nad klęską Niemiec, bo jest ona konsekwencją zbrodniczych działań przeciwko ludzkości, ale zaznacza „…na wojnie nie ma zwycięzców!…tak naprawdę na wojnie są tylko pokonani”. W ostatnich słowach zwraca teź uwagę, aby zachować czujność, bo faszyzm nie umarł ostatecznie z końcem II wojny światowej „Jeszcze nie zakończyliśmy naszych badań…” Apel nie próbuje relatywizować winy Niemców za zbrodnie III Rzeszy, ale zwraca też uwagę na niejednoznaczność tamtego czasu – czasu panowania rasistowskiej ideologii narodowego socjalizmu. W sposób szczegółowy przedstawia przedstawicieli wszystkich grup społecznych, koncentrując się na funkcjonariuszach NSDAP i machinie organizacyjnej tej partii. Poznajemy różne postawy ludzi, od zbrodniczych, cynicznych, bezwzględnie podporządkowanych machinie śmierci, do zabarwionych humanizmem, wyrzutami sumienia i lękiem przed odpowiedzialnością za zbrodnie, których są świadkami, lub w nich uczestniczą. Wśród bohaterów książki znajdują się też tacy Niemcy, którzy od początku są świadomi systemu, w którym żyją rozumieją mechanizm działania propagandy hitlerowskiej i są wrogo nastawieni do nazizmu. Autor rozumie też działania ruchu oporu, które są odzewem na okupację i terror, a do podbitych społeczeństw odnosi się z empatią. Powieść Dietmara Martina Apel jest napisana prostym i zrozumiałym językiem docierającym do każdego czytelnika. Poprzez dokładne, wręcz precyzyjne opisy zdarzeń oraz przemyśleń bohaterów pozwala nam wejść w ich świat i śledzić ich losy. Powieść „Sonderführer w Warszawie” ukazała się na polskim rynku dzięki bardzo rzetelnemu przekładowi Marioli Sternahl, która zdecydowała się przetłumaczyć ponad 1000-stronicowe dzieło, będące dla nas czytelników, zarówno przygodą literacką, jak i kolejną lekcją, że rasizm i nacjonalizm nie są żadną opcją na przyszłość, nigdy i niegdzie, a przyjęcie w br. przez Parlament Europejski rezolucji wzywającej członków UE do zakazania działalności grup neofaszystowskich i neonazistowskich oraz stowarzyszeń i fundacji gloryfikujących nazizm lub faszyzm jest w pełni uzasadnione.


Autor: Małgorzata Pomorska, 10 listopad 2018r.




Miałam okazję przeczytać wspaniałą książkę w przekładzie pani Marioli, w sposób niezwykle wzruszający autorka przedstawiła powagę sytuacji oraz przekazała tak pięknie i autentycznie sytuację emocjonalna bohaterów, wewnętrzne zmagania z trudem wykonywanych zadań, dylematy ,rozterki bohaterów, co jest niezwykle trudne do osiągnięcia przy przekładzie dzieła.

Oddała serce ,wrażliwość emocjonalna, jaką dysponuje autorka jest na najwyższym poziomie, a lektura pochłania bez reszty. Polecam wszystkim którzy cenią dobrą , wciągającą literaturę.

Monika Janiszewska

NIEMCY W WARSZAWIE 




Kilka było przyczyn, z powodu których sięgnęłam po książkę Dietmara M. Apel’a Sonderfuhrer w Warszawie. Interesuję się bardzo pracą tłumaczy, uznając ich za niesłychanie ważną grupę twórców polskiej kultury, grupę zdecydowanie społecznie niedocenianą. A tłumaczką książki jest jedna z członkiń grupy Książkologów na FB, Mariola Sternahl. Powód drugi – przeżyłam okupację, powstanie w Warszawie, w otoczeniu zielonych przeważnie mundurów, w dzielnicy zajętej częściowo przez różne formacje i instytucje okupacyjne. Ciekawa byłam, co oni – okupanci – myśleli o ludziach, wśród których się kręcili, niekoniecznie tylko w czasie łapanek i rozstrzeliwań. I powód trzeci: ciekawe, co wie współczesny Niemiec, czyli autor, o okupowanej Warszawie; o roli Niemców w tworzeniu getta, o tym, jaka była ta Warszawa przed jej doszczętnym zniszczeniem. Zaskoczyła mnie forma i – format książki; spodziewałam się pracy popularno-naukowej, pod tytułem kryła się powieść. A format? 1086 stron a4, waga ponad 2kg. Nie ukrywam, że to mnie przeraziło, bo książki nie mogłam utrzymać w ręku. I chyba nie tylko mnie, bo zapewne i księgarzy, bowiem w żadnej odwiedzanej księgarni jej nie było, kupiłam przez Internet. Mariola Sternahl nie zawiodła mnie, jako tłumaczka. Przekład klarowny, bezbłędny, polszczyzna piękna. Zaofiarowała polskiemu czytelnikowi dobrą pracę niemieckiego pisarza, dysponującego rozległą wiedzą o psychice okupujących Polskę Niemców.

Czy zobaczyłam okupowaną Warszawę? Nie, w książce ogranicza się ona w zasadzie do… hotelu Bristol. Autor nie wskazał miejsca , w którym powstawało niemieckie laboratorium, centralny punkt powieści, miejsce pracy bohaterów, niemieckich naukowców i ich pracowników. Gdzieś na obrzeżach Warszawy, gdzie stały …domy, budowane metodą pruskich murów! Zresztą akcja całej książki nie ogranicza się do tytułowej Warszawy; jesteśmy i w Berlinie, i na statku, płynącym do Argentyny, i na froncie wschodnim, i lasach, w których ukrywają się na obrzeżach miasta partyzanci AK i AL. Znalazło się w książce miejsce i dla getta, stworzonego w Warszawie. Odegrało znaczną rolę w przemianie psychicznej jednego z bohaterów. A właśnie największą zaletą książki jest opis zmian, zachodzących w psychice okupantów – niemieckich naukowców, wcielonych do Wehrmachtu. Pokazanie nazistowskiej bezwzględności w łamaniu charakterów. Notatnik spuchł mi od przemyśleń i cytatów, boję się, że pognam w różne zbędne dygresje, jak to zdarzyło się i autorowi. Gdyby miał tak dobrego redaktora oryginału niemieckiego, jak tłumacza, książka byłaby lekka w czytaniu, a Bellona nie musiałaby wydawać tak ciężkiego woluminu…

Teresa Szymczak – redaktorka niecodziennika Między Nami Aninianinami, jest wieloletnią mieszkanką Anina.




Myśl, która przyszła mi do głowy kiedy pierwszy raz wzięłam do ręki tę książkę była taka : „watpię abym przeczytała ją do końca” . Gruba jak tom encyklopedii i na dodatek o tematyce wojennej. Dla kobiety, w dodatku z pokolenia, które po każdym „Teleranku” oglądało tydzień w tydzień film o bohaterskich poczynaniach Armii Czerwonej i wychowanej na kultowym serialu „ Czterej pancerni i pies „ ,pozycja ta nie przedstawiała się jako atrakcja, która miałaby umilić jesienną słotę. A tu ? Niespodzianka !!! Już po przeczytaniu kilku kartek okazało się, jak nie należy kierować się w życiu uprzedzeniami . „ Sonderfuhrer w Warszawie” to opowieść o ludziach, którzy mogliby być naszymi bliskimi, sąsiadami, współpracownikami, przełożonymi. To właściwie rozprawa psychologiczna, ukazująca mechanizm wciągania poszczególnych osób, w tryby machiny wojennej. Wykorzystywanie młodych niewinnych, idealistycznie nastawionych nastolatków, działających w dobrej wierze, bezbronność i bezradność kobiet : matek, żon, sióstr. Posługiwanie się strażników ideologii kijem i marchewką, wykorzystujących bezwzględnie ludzkie słabości.

Każda z osobistych historii poszczególnych bohaterów jest niezwykle wstrząsająca. Wgłębiając się w myśli , motywacje i ich nadzieje , zauważamy, jak wielka była skala manipulacji jednostkami. Jak skomplikowany był system, który nie dawał możliwości wyboru ludziom, którym w przeważającej większości idea „rasy panów” budziła niepokój. Każdy bronił się przed oczywistym dyskomfortem jak mógł lub stosował metody mentalnej ucieczki. Tak jak Czesław Milosz opisał to w swoim „ Zniewolonym umyśle „ .Tyle , że w książce, którą napisał Dietmar Martin Apel chodzi o faszyzm, a nie komunizm. Ludzie tak reagowali w obliczu wszystkich radykalizmów , w każdym czasie i na całym świecie. Dzięki mrówczej pracy autorki przekładu Marioli Sternahl, możemy poznać inny punkt widzenia wydarzeń okresu wojennego niż ten czarno-biały, obowiązujący w schematach edukacji szkolnej. Wbrew poważnej tematyce lektura jest wciągająca, intrygująca i dostarcza wiele emocji. Czyta się tę książkę wręcz lekko. łatwo i przyjemnie. Przewracając ostatnią kartkę, pomyślałam :„ jak to dobrze, że ten egzemplarz trafił do mnie „.

Olga Tomaszewska

„Ocean uczuć tom 1” Mariola Sternahl (wyd. Novae Res)

Twoje przeznaczenie jest na wyciągnięcie ręki.

W życiu Anny nie brakowało trudnych momentów. Najpierw straciła ojca, potem opuściła ją matka. Wychowana przez nieznoszącą sprzeciwu, kontrolującą wszystko babcię oraz dziadka alkoholika, nie doświadczyła prawdziwego, szczęśliwego dzieciństwa. Odtrącana i poniżana, wyrosła na osobę, której codzienność naznaczona jest ciągłym lękiem. Brak pewności siebie, smutek i rozgoryczenie towarzyszą jej na każdym kroku. Ale pewnego dnia w jej życiu pojawia się mężczyzna, który staje się dla niej kimś, o kim od tak dawna marzyła – przyjacielem, nauczycielem i ukochanym. Czy ten związek sprawi, że Anna uwolni się w końcu od widm przeszłości? Czy uda jej się stworzyć prawdziwą rodzinę, której tak bardzo pragnie?   

Nigdy, przenigdy nie wolno nam zapomnieć, że po każdej burzy wychodzi słońce, wychodzi tęcza – dla tych, którzy chcą ją zauważyć. Każda wylana łza rodzi właśnie w tym ciężkim momencie porcję naszego szczęścia.

Kup książkę

Serwis niniejszy wykorzystuje do prawidłowego działania pliki cookies.Link do polityki cookies w stopce adresowej.